Sędzia sportowy jak funkcjonariusz publiczny: co zmienia nowelizacja ustawy o sporcie

Od 21 maja 2026 r. sędziowie sportowi są chronieni jak funkcjonariusze publiczni. Analizujemy nowelizację ustawy o sporcie (Dz.U. 2026 poz. 615): nowy art. 38a, przekształcanie związków sportowych i rozszerzone stypendia dla zawodniczek-matek.
Pobicie sędziego po meczu juniorów, groźby pod adresem arbitra w lidze okręgowej, znieważanie z trybun – to obrazki, które od lat wracają w polskim sporcie amatorskim i młodzieżowym. Dotąd takie sprawy kończyły się najczęściej postępowaniem dyscyplinarnym, a droga karna prowadziła przez prywatny akt oskarżenia, który sędzia musiał wnieść i popierać samodzielnie. Od 21 maja 2026 r. to się zmienia.
W naszym przeglądzie pięciu nowelizacji wchodzących w życie w tygodniu 18–24 maja wskazaliśmy zmiany w prawie sportowym jako najgłośniejsze medialnie. Teraz, śledząc nową legislację, przyglądamy się im z bliska – z tekstem ustawy w ręku. Nowelizacja ustawy o sporcie (ustawa z dnia 13 marca 2026 r., ogłoszona w Dzienniku Ustaw pod pozycją 615) wprowadza trzy odrębne zmiany: obejmuje sędziów sportowych ochroną przewidzianą dla funkcjonariuszy publicznych, upraszcza powstawanie polskich związków sportowych i rozszerza uprawnienia stypendialne zawodniczek, które zostały matkami.
Skąd ta zmiana
Pomysł nie jest nowy. Nowelizacja to efekt petycji obywatelskiej, składanej wielokrotnie od 2023 r. przez Rafała Rostkowskiego, który postulował objęcie sędziów sportowych statusem zbliżonym do funkcjonariusza publicznego. Polski ustawodawca wzorował się na Francji, gdzie sędziowie sportowi od 2006 r. pełnią „misję z zakresu służby publicznej", a napaść na arbitra zagrożona jest karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Autor petycji przekonywał, że francuskie rozwiązanie „zatrzymało patologię w tym zakresie".
Ścieżka legislacyjna była wyjątkowo szybka i zgodna: projekt rządowy Sejm uchwalił jednogłośnie 13 marca 2026 r., Senat przyjął ustawę bez poprawek, a Prezydent Karol Nawrocki podpisał ją 30 kwietnia 2026 r. Ogłoszenie w Dzienniku Ustaw nastąpiło 7 maja 2026 r., a sama ustawa kończy się krótkim przepisem o vacatio legis:
Art. 4. Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.
Czternaście dni od 7 maja to właśnie 21 maja 2026 r. – od tego dnia obowiązują wszystkie opisane niżej zmiany.
Sędzia sportowy pod ochroną funkcjonariusza publicznego
Najważniejsza zmiana to przepis dodany po art. 38 ustawy o sporcie. Nowy art. 38a brzmi:
Art. 38a. Sędzia sportowy, który wykonuje zadania związane z prowadzeniem współzawodnictwa sportowego organizowanego przez:
1) związek sportowy,
2) polski związek sportowy,
3) międzynarodową federację sportową działającą w sporcie olimpijskim lub paralimpijskim lub inną uznaną przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski albo ujętą w wykazie, o którym mowa w art. 11 ust. 2a, lub europejską federację sportową będącą jej członkiem
– korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariusza publicznego na zasadach określonych w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny.
Przepis nie tworzy nowego typu przestępstwa. Robi coś innego: odsyła do Kodeksu karnego i sprawia, że do czynów popełnionych wobec sędziego sportowego stosuje się te same, surowsze przepisy, które chronią funkcjonariuszy publicznych. Ochrona działa automatycznie, z mocy ustawy – sędzia nie musi składać żadnego wniosku.
W praktyce oznacza to trzy rzeczy. Po pierwsze, naruszenie nietykalności cielesnej sędziego przestaje być zwykłym występkiem z art. 217 Kodeksu karnego, a staje się czynem z art. 222 Kodeksu karnego – naruszeniem nietykalności funkcjonariusza. Po drugie, czynna napaść na sędziego to przestępstwo z art. 223 Kodeksu karnego, zagrożone karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Po trzecie – i to zmiana o największym znaczeniu praktycznym – znieważenie sędziego (art. 226 Kodeksu karnego) oraz pozostałe czyny ścigane są z urzędu.
Ta ostatnia różnica jest kluczowa. Dotąd znieważony czy naruszony arbiter musiał sam wnieść i popierać prywatny akt oskarżenia – procedurę kosztowną, czasochłonną i zniechęcającą. Teraz sprawą zajmuje się prokuratura, niezależnie od tego, czy pokrzywdzony sędzia złoży wniosek. Dla rozgrywek młodzieżowych i niższych lig, gdzie statystycznie do aktów agresji dochodzi najczęściej, to realne przesunięcie ciężaru. Polski Związek Piłki Nożnej zapowiedział kampanię edukacyjną adresowaną do zawodników, trenerów i kibiców.
Masz podobny problem? Zadaj pytanie prawne
Opisz swoją sytuację prostym językiem – otrzymasz odpowiedź opartą o przepisy i orzecznictwo, bez przekopywania się przez ustawy.
Zadaj pytanie prawneDruga strona medalu: wątpliwości wokół art. 38a
Nowelizacja, choć uchwalona jednogłośnie, nie jest wolna od krytyki – i to krytyki merytorycznej.
Pierwszy problem to zakres ochrony. Przepis chroni sędziego „przy wykonywaniu zadań związanych z prowadzeniem współzawodnictwa", ale frazy tej nie definiuje. Redakcja czasopisma „Lege Artis" pytała wprost: „Czy ochrona będzie przysługiwała tylko od gwizdka do gwizdka? Od wejścia na stadion do jego opuszczenia? A w drodze na rozgrywki? A przy przepisywaniu protokołu pomeczowego?". Granicę wyznaczy dopiero praktyka – pierwsze sprawy karne pokażą, jak sądy rozumieją „prowadzenie współzawodnictwa".
Drugi problem to odpowiedzialność w drugą stronę. Status funkcjonariusza publicznego to nie tylko tarcza, lecz także surowsze reżimy odpowiedzialności karnej – choćby za nadużycie uprawnień (art. 231 Kodeksu karnego) czy łapownictwo bierne (art. 228 Kodeksu karnego). Sędzia sportowy zyskuje więc ochronę, ale wchodzi też pod surowszy parasol obowiązków.
Trzeci wątek to efekt mrożący. Skoro znieważenie funkcjonariusza jest przestępstwem ściganym z urzędu, pojawia się pytanie o granicę między dozwoloną, nawet ostrą krytyką decyzji sędziowskiej a znieważeniem. W sporcie, gdzie emocjonalna ocena „błędu sędziego" jest codziennością, ta granica bywa wyjątkowo płynna.
Krytycznie o całej konstrukcji wypowiadali się też praktycy. Specjalizujący się w prawie sportowym mecenas Jacek Masiota mówił: „Nie widzę cech wspólnych sędziów sportowych i funkcjonariuszy publicznych. Nie możemy bez końca rozszerzać tego katalogu. (…) Prawo musi być proste i wykonalne". Redakcja „Lege Artis" zwracała ponadto uwagę, że oznaczenie „art. 38a" może kolidować z wcześniejszą jednostką redakcyjną ustawy o sporcie, co z czasem może wymagać porządkującej noweli.
Przekształcenie zamiast utworzenia związku sportowego
Druga zmiana jest mniej medialna, ale dla świata sportu bardzo praktyczna. Dotąd, aby działający związek sportowy mógł stać się polskim związkiem sportowym – a więc podmiotem z wyłącznym prawem organizowania współzawodnictwa w danym sporcie – ustawa posługiwała się pojęciem „utworzenia". W praktyce oznaczało to powołanie nowego podmiotu od zera, z ryzykiem utraty ciągłości członkowskiej, majątkowej i statystycznej.
Nowelizacja zastępuje „utworzenie" „przekształceniem". Znowelizowany art. 7 ustawy o sporcie w ustępach 1 i 2 otrzymał brzmienie:
1. W celu organizowania i prowadzenia współzawodnictwa w danym sporcie związek sportowy może zostać przekształcony w polski związek sportowy.
2. Przekształcenie związku sportowego w polski związek sportowy wymaga uzyskania zgody ministra właściwego do spraw kultury fizycznej.
Konstrukcja przekształcenia zachowuje ciągłość prawną podmiotu. Nowelizacja doprecyzowuje, że przekształcony wnioskodawca staje się polskim związkiem sportowym i uzyskuje osobowość prawną z chwilą wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego (art. 12 ust. 2), a dotychczasowy związek sąd rejestrowy wykreśla z KRS z urzędu, wprost zaznaczając przekształcenie jako przyczynę (nowy art. 12 ust. 4). Ustawa zadbała też o sytuacje przejściowe: wydane wcześniej zgody ministra „na utworzenie" polskiego związku sportowego z mocy prawa stają się zgodami „na przekształcenie".
Dłuższe i wyższe stypendia dla zawodniczek-matek
Trzeci filar nowelizacji to wsparcie sportsmenek, które zostały matkami. Zmiana odpowiada na problem wskazany w uzasadnieniu projektu: dotychczasowy, krótki okres świadczenia nie wystarczał zawodniczkom na powrót do formy umożliwiającej rywalizację na arenie międzynarodowej. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 32 ust. 6 ustawy o sporcie:
6. Członkini kadry narodowej, która stała się niezdolna do uprawiania sportu wskutek ciąży lub urodzenia dziecka, wypłaca się stypendium sportowe przez okres:
1) ciąży – w pełnej wysokości;
2) roku po urodzeniu dziecka lub zgonu tego dziecka po upływie 8. tygodnia życia – w wysokości równej 81,5% przyznanego stypendium sportowego;
3) 12 tygodni w przypadku poronienia, urodzenia martwego dziecka lub zgonu dziecka przed upływem 8. tygodni życia – w wysokości równej 81,5% przyznanego stypendium sportowego.
Zmian jest tu kilka. W okresie ciąży stypendium przysługuje w pełnej wysokości. Po urodzeniu dziecka świadczenie wypłaca się przez rok – dwa razy dłużej niż dotychczasowe sześć miesięcy – w wysokości 81,5%, czyli na poziomie zasiłku macierzyńskiego pracownicy (wcześniej było to 50%). Ustawa wprost reguluje też sytuacje najtrudniejsze: poronienie, urodzenie martwego dziecka czy zgon dziecka, przyznając wówczas świadczenie przez 12 tygodni.
Dodany art. 32 ust. 6a przewiduje ponadto wydłużenie okresu pobierania stypendium, gdy noworodek wymaga hospitalizacji – za każdy tydzień pobytu dziecka w szpitalu przysługuje dodatkowy tydzień świadczenia, przy porodach przedwczesnych aż do 15. tygodnia po porodzie. Nowy art. 31 ust. 4 rozciąga te zasady odpowiednio także na stypendia sportowe przyznawane na podstawie art. 31 ustawy. Ministerstwo Sportu i Turystyki szacowało dodatkowy koszt tych świadczeń na kilka milionów złotych rocznie.
Pełny tekst ustawy o sporcie i powiązane z art. 38a przepisy Kodeksu karnego sprawdzisz w wyszukiwarce aktów prawnych w Prostej Umowie, a pierwsze orzeczenia na tle nowego przepisu – gdy zaczną zapadać – w Wyszukiwarce Orzeczeń Sądowych.
Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy stanu faktycznego, treści dokumentów oraz aktualnego orzecznictwa.
Potrzebujesz informacji prawnej?
Zadaj pytanie z prawa cywilnego, pracy lub konsumenckiego – otrzymasz odpowiedź opartą o przepisy i orzecznictwo, bez przekopywania się przez ustawy.